Dagmara Grela
Podróżniczek, kropiatka, nurogęś. Brzęczka, podgorzałka, zimorodek i błotniak stawowy. Śpiew i skrzek, szczególnie wiosną, a jesienią trzepot setek par kolorowych skrzydeł. Brzmi bajecznie, a to wszystko po blisku, bo na Śląsku, a dokładniej w lubomskim „Wielikącie”.
Uszanowanie tradycji
„Wielikąt”, należący do terenu Kotliny Raciborskiej, to przede wszystkim kompleks sztucznych zbiorników wodnych: 9 większych oraz kilkunastu mniejszych, zajmujących ponad 370 z około 640 hektarów całkowitego terenu. Kompleks znany jest jako obszar gospodarki rybackiej z historią sięgającą średniowiecza oraz bogactwem tradycji, skupiających się szczególnie na hodowli ryb z gatunku karpiowatych. Z racji bycia obiektem właśnie produkcji prywatnej, bezpośredni wstęp na teren stawów jest zabroniony, jednak zwiedzający wciąż mogą napawać się pięknymi widokami z pobliskich zatoczek czy dróg.

Główni mieszkańcy
Stawy tworzą idealne warunki dla dużej liczby gatunków ptaków, także w znaczeniu przestrzeni przyjaznej wylęganiu się młodych. Główna rola w „Wielikącie” przypada ptactwu właśnie wodno-błotnemu – ogólnie na terenie obiektu rozpoznano ponad 236 gatunków ptaków, z czego ponad 120 to gatunki lęgowe lub prawdopodobnie lęgowe. Wiele z nich to gatunki potencjalnie lub oficjalnie zagrożone na skalę nawet globalną oraz ściśle chronione, a są to chociażby drapieżny orzeł bielik czy bączek, czyli najmniejsza odmiana czapli w Polsce. „Wielikąt” wpisuje się w rangę europejską, jeśli chodzi o populację lęgową właśnie bączka, który w ostatnich latach klasyfikowany jest jako niedostatecznie rozpoznany, a do tego o spadkowej liczebności.

Nie tylko loty
Zwierzęta obdarzone skrzydłami nie są jedynymi, które traktują „Wielikąt” jako swoją przystań. Tereny stawów zamieszkują także liczne ssaki, szczególnie te odnajdujące się w ekosystemie wodnym, jak np. piżmak czy wydra; pomieszkują tutaj jednak także bardziej wszechstronne stworzenia, takie jak między innymi: lisy, borsuki, jenoty i gronostaje.
I w zielone gramy
Flora terenu to przede wszystkim pnące się wysoko drzewa, m.in. brzozy, dęby szypułkowe czy olchy, ale też krzewy, takie jak jeżyna, bez czarny, kalina i dzika róża. Poza nimi „Wielikąt” może pochwalić się towarzyszącą stawom bujną i ciekawą roślinnością wodną, przede wszystkim kilkoma odmianami trzciny i pałek. Występuje tutaj także rzadki kosaciec żółty.
Wartym wspomnienia miejscem w pobliżu obiektu jest Las Tworkowski, który także kryje w sobie naturalne skarby – tym razem w postaci rzadkich storczyków czy licznych gatunków drzew.
Wywalczony
Zespół przyrodniczo-krajobrazowy „Wielikąt”, mieszczący się niedaleko granicy polsko-czeskiej, powołano do życia w 1993 roku jako wynik wieloletnich zabiegów i starań przyrodników, w tym członków Górnośląskiego Koła Ornitologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Przyrody „pro Natura”. Niedługo potem „Wielikąt” objęto ochroną. Uznaje się go jako obiekt priorytetowy ze względu na sklasyfikowane w nim liczne gatunki zwierząt, w tym tych zagrożonych wyginięciem, ale też rzadką roślinność, w całości objętą ochroną.

Z racji na swoje znaczenie dla świata fauny wodnej, zalicza się on do najważniejszych akwenów na Śląsku; oprócz tego w 2004 roku został ogłoszony przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków ostoją ptaków o randze międzynarodowej, czyli tzw. IBA (Important Bird Area). Słusznie gromadzi więc uznanie w świecie przyrodników, ale nie tylko – od samego początku był darzony wielką sympatią także przez turystów i „zwykłych” pasjonatów natury.
Muzyka dla zmysłów
Niezwykłe krajobrazy stanowią tutaj przede wszystkim tło i przestrzeń dla życia setek gatunków zwierząt, choć tak naprawdę robią duże wrażenie same w sobie, rozciągając się szeroko i proponując chwilę spokojnego oddechu. Odwiedzającym „Wielikąt” pewnie przyda się lornetka, by w pełnym krajobrazie przypadkiem nie umknął żaden piękny szczegół.
Wyświetl większą mapę




