atrakcje - Górny Śląsk

poznaj-slask.pl
Miejsca na Górnym Śląsku i w jego okolicach, które warto odwiedzić

Muzeum Ziemi Prudnickiej w Prudniku

Muzeum Ziemi Prudnickiej w Prudniku

MUZEUM W ARSENALE

Prudnik to jedno z miast, które swoje powstanie, rozwój i burzliwe dzieje zawdzięczają odwiecznemu szlakowi handlowemu istniejącemu już od czasów rzymskich. Fakt ten potwierdzili archeologowie odnajdując starożytne monety. Na strategiczne położenie tego terenu pierwszy uwagę zwrócił czeski marszałek Wok z Rosenberga podejmując w połowie XIII wieku dzieło budowy gotyckiego zamku i zakładając w okolicy kilka wsi. Praw miejskich dla Prudnika doczekał jednak dopiero syn Woka - Henryk. Dzieje miasta to typowa opowieść znad granicy: wpierw znajdowało się ono w orbicie korony czeskiej, później trafiło pod panowanie Habsburgów, wreszcie - w połowie XVIII wieku przyłączono je do Prus. Nic dziwnego, że historia Prudnika obfituje w dramatyczne epizody wojenne (że wspomnimy jedynie potop szwedzki czy wojnę ziemniaczaną), nic też dziwnego, że obronny charakter miasta widać do dziś.


Historią Prudnika w pigułce jest budynek, w którym mieści się Muzeum Ziemi Prudnickiej. Powstał on jako arsenał (miejsce do przechowywania broni), a w swoich dziejach pełnił już funkcję miejskiego więzienia, zakładu wodociągowego z wieżą ciśnień w jednej z baszt, młodzieżowego schroniska w okresie międzywojennym i tajnego więzienia gestapo . Budowla wkomponowana jest w ciąg piętnastowiecznych murów obronnych, na początku obecnego wieku dziedziniec pokryto przeszklonym dachem tworząc dodatkową przestrzeń ekspozycyjną. Początki placówki wiążą się z postacią przemysłowca Emila Metznera, który w drugiej połowie XIX wieku dorobił się na haftach. Warsztat (później fabryka) Metznera wytwarzał sztandary i stroje liturgiczne, co w naturalny sposób skierowało zamiłowania właściciela w stronę historii. Za namową przyjaciela, dyrektora prudnickiego gimnazjum, Emil w testamencie przekazał gromadzone przez siebie pamiątki miastu. Dzięki temu pierwszą wystawę eksponatów pokazywanych w ratuszu Prudnik miał już przed I wojną światową. Gdy w 1959 roku muzealne tradycje reaktywowano, zbiory Metznera (uzupełnione o wiele innych przedmiotów) trafiły już na dzisiejsze miejsce pod szyldem Muzeum Ziemi Opolskiej. Przed otwarciem inicjator powojennego muzeum – Józef Wierzyński odwiedził jeszcze w poszukiwaniu pamiątek niejeden prudnicki strych. Placówka uzyskała pełną samodzielność po dziesięciu kolejnych latach. Prawdziwego remontu obiekt doczekał się dopiero w pierwszych latach obecnego wieku; inwestycji tej zawdzięczamy obecny kształt Muzeum Ziemi Prudnickiej.

Muzeum Ziemi Prudnickiej w Prudniku

ZBIORY, ZBIORY

Filarem Muzeum są zbiory archeologiczne pochodzące ze stanowisk w okolicach Prudnika i Krapkowic. Obejrzymy tu monety rzymskie czy greckie i przedmioty z czasów kultury łużyckiej. Prawdziwymi perłami są wykopane z miejsca pochówku w Strzebniowie formy odlewnicze do wyrabiania przedmiotów z brązu. Prudnik do dziś jest miejscem pracy archeologów, zbiory tego rodzaju wciąż zasilane są nowymi eksponatami, chociażby wydobytymi przy okazji badań tutejszego zamku. Trudno o lepsze miejsce dla takich pamiątek. Muzeum między dwoma wieżami, ze swoją militarną prezencją podkreśloną małymi okienkami strzelniczymi i wejściem schowanym nieco za murem oporowym robi duże wrażenie. Kolejny cenny eksponat to pergaminowy dokument z 1384 roku sygnowany przez księcia Władysława Opolczyka. W piśmie tym władca potwierdza akt sprzedaży niejakiemu Rodgerowi urzędu sołeckiego w Dytmarowie.


Transakcja odbyła się w 1302 roku, jej świadkami byli między innymi wójt prudnicki oraz kilku mieszczan; pergamin jest darem miejscowego dentysty przekazanym w roku 1959. Na uwagę zasługuje portal domu szewca datowany na rok 1507. W zbiorach odnajdziemy też liczne dokumenty cechowe sięgające XVII wieku (Prudnik stanowił ważne centrum tkactwa oraz obróbki tkanin), pokaźny zbiór prasy z XIX wieku aż po publikacje związane z plebiscytem i aktywnością Związku Polaków w Niemczech. Tkackie tradycje widzimy również w zbiorach etnograficznych, bo wśród elementów wyposażenia dawnej izby często znajdowały się urządzenia związane z przerabianiem lnu i innych materiałów. Dalej mamy typowe dla lokalnych muzeów eksponaty związane z życiem codziennym dawnych obywateli miasta oraz pobliskich wsi. Jest wyposażenie kuchni (z tradycyjnym byfyjem), miejsc do pracy, wypoczynku; są stroje ludowe, eksponaty sakralne, przedmioty codziennego użytku. Ofertę uzupełnia kolekcja broni i uzbrojenia z okresu wojen napoleońskich zlokalizowana w jednej z wież.

Muzeum Ziemi Prudnickiej w Prudniku

NIE SAMĄ HISTORIĄ

Dobrze się stało, że po zapaści lat dziewięćdziesiątych Muzeum Ziemi Prudnickiej potrafiło rozpocząć etap rozwoju i profesjonalnego udostępniania wnętrz swoim gościom. Jeszcze lepiej, iż nie ograniczono się do działalności wystawienniczo - historycznej, bo prudnicka placówka pokazuje również współczesność. Znajduje się tam pokaźny zbiór prac malarki i pisarki - Hanny Bakuły, która uwielbia zresztą przesiadywać pod przeszklonym dachem Muzeum. Do typowej oferty muzealnej obejmującej lekcje dla szkół w Prudnickim obiekcie dodano liczne wystawy artystyczne, konferencje naukowe, spotkania z ciekawymi ludźmi – placówka pełni więc rolę istotnego centrum życia kulturalnego. Jest jeszcze oferta wydawnicza związana z historią i teraźniejszością Ziemi Prudnickiej – obejmuje ona między innymi opracowania dotyczące internowania kardynała Stefana Wyszyńskiego w pobliskim klasztorze. Prymas tysiąclecia przebywał w Prudniku ponad rok skutkiem nałożonego przez komunistyczne władze nakazu odosobnienia. Wśród książek wydanych przez Muzeum są także monografie poświęcone sylwetce Maxa Pinkusa - żydowskiego przedsiębiorcy z Prudnika, twórcy imponującej (liczącej 25 tysięcy woluminów) biblioteki, przyjaciela dramaturga i noblisty - Gerharta Hauptmanna.


Prudnickie Muzeum zarządza także Centrum Tradycji Tkackich przy ulicy Królowej Jadwigi oraz największą atrakcją miasta - wieżą Woka na Placu Zamkowym. Muzeum Ziemi Prudnickiej to miejsce warte odwiedzenia, stanowi bowiem przestrzeń łączącą przeszłość z teraźniejszością, zaś oferta placówki znacznie wykracza poza typowe ambicje lokalnego zbioru pamiątek. Szkoda tylko, że w dawnego arsenału nie można zwiedzać w niedzielę: dla turysty dzień świąteczny jest terminem znacznie dogodniejszym, niż wtorkowy czy środowy poranek. Opłaty za zwiedzanie są symboliczne, nie ma najmniejszego problemu z zaparkowaniem własnego pojazdu.

Muzeum Ziemi Prudnickiej w Prudniku

Muzeum w Prudniku ma prawdziwy rarytas dla miłośników historii sportu – wystawę poświęconą Stanisławowi Szoździe. Dla urodzonego w 1950 roku polskiego kolarza Prudnik był miastem szczególnym – tutaj uczył się w Zespole Szkół Rolniczych. Także tu zaczął swoją przygodę z rowerem wstępując w szeregi Ludowego Zespołu Sportowego Prudnik. Kariera Szozdy – nieco przyćmiona przez sukcesy najwybitniejszego polskiego szosowca lat siedemdziesiątych – Ryszarda Szurkowskiego wiąże się z kultowym Wyścigiem Pokoju. Dwa razy Stanisław Szozda został wicemistrzem olimpijskim, tryumfował w Tour de Pologne, zdobył pięć medali mistrzostw świata. Wypożyczone przez rodzinę sportowca eksponaty to jego rowery, stroje sportowe oraz zdobyte trofea.

zobacz więcej zdjęć tego obiektu
zobacz filmy tego obiektu


Poznaj Śląsk - najpiękniejsze miejsca na Górnym Śląsku i w jego okolicach;
redaktor naczelny: Zbigniew Markowski, tel.: 32 284 36 85; polecamy także www.antryj.pl