








Wśród miejscowych utarło się już stwierdzenie, że niemal każdy Radlinianin ma w rodzinie co najmniej jednego górnika. Tąpnięcia, czyli wstrząsy kopalniane, są dobrze znanym przerywnikiem lokalnej codzienności. Po godzinie 14:00 oczywistą sprawą jest, że ulice wypełniają się szumem tych wracających po porannej zmianie z „Marcela”, czyli radlińskiej kopalni. Dla wielu mieszkańców obiekt to prawdziwe serce miasta, niosące ze sobą lata trudnej historii.
Jeśli o “Marcelu” można powiedzieć dzisiaj, że się wie, to o „Redenie” się pamięta – a pamięć pozostaje żywa, gdy dobrze się o nią dba.




