Cmentarz żydowski w Częstochowie

Kacper Górak

Największy polski kirkut

Jak każde większe miasto w Polsce swego czasu również i Częstochowa posiadała liczną żydowską diasporę. Sięgając w dwudziestoleciu międzywojennym ponad 30 tysięcy ludzi stanowiła procentowo względem liczby ludności jedną z większych w Polsce (około 25% mieszkańców miasta) . Wraz z II wojną światową żydowską społeczność Częstochowy czekał los identyczny jak w przypadku całego kraju. Niemiecka okupacja sprawiła, że po częstochowskich Żydach zostały nieliczne ślady, które dziś trudno odnaleźć. Dlatego zaskoczyć może fakt, że zachował się tu prawdopodobnie największy cmentarz żydowski (kirkut) na terenie Polski. Mająca ponad 8 hektarów nekropolia jest pełna grobów opisanych głównie po hebrajsku, ale na nagrobkach występują także polskie inskrypcje. Ostatnie pochówki odbyły się tutaj w latach siedemdziesiątych XX wieku, a w 1986 roku częstochowski kirkut został wpisany do rejestru zabytków. Obecnie jest on niestety znacznie nadgryziony zębem czasu. Wiele grobów zostało zdewastowanych lub uległo zniszczeniu na skutek braku konserwacji. Ponadto teren cmentarza zaczęła odzyskiwać natura, w czym prym wiedzie oplatający wszystko bluszcz.

Dzieje cmentarza

Powstanie częstochowskiego kirkutu zbiegło się w czasie z gwałtownym rozwojem społeczności żydowskiej w mieście w drugiej połowie XVIII wieku. Do tego momentu w Częstochowie obowiązywało prawo de non tolerandis Judaeis (o nietolerowaniu Żydów), które zabraniało Żydom między innymi osiedlania się na terenach konkretnych miast. Z czasem restrykcje dla wyznawców judaizmu zelżały, by zostać całkowicie zniesione w skali całego kraju przez Sejm Czteroletni. Wracając jednak do kirkutu: nie jest jasnym kiedy dokładnie zaczął funkcjonować i kto zezwolił na jego powstanie. W zależności od źródła wydarzyło się to między rokiem 1780 a 1800. Najstarszy zachowany nagrobek datuje się na pierwsze lata XIX wieku. W roku 1907 nekropolię ogrodzono murem. Przez dekady opiekowała się nią częstochowska gmina żydowska założona w 1798 roku. Stan ten utrzymał się aż do września 1939 roku, kiedy miasto została zajęte przez wojska III Rzeszy. W czasie okupacji żołnierze niemieccy wielokrotnie bezcześcili groby dewastując i rozkradając bogaciej zdobione macewy (żydowskie nagrobki). Co więcej po likwidacji getta w Częstochowie nasiliły się egzekucje dokonywane na Żydach i im pomagającym. Wiele z tych mordów dokonano właśnie na częstochowskim kirkucie co upamiętniają zbiorowe mogiły.

Ziemia odebrana

Akty Holokaustu skutecznie zniszczyły żydowską diasporę w Częstochowie. Mimo to kirkut przetrwał wojnę. Bez gminy żydowskiej troszczącej się o niego kontrolę uzyskały władze państwowe. Nekropolia stała się terenem administracyjnym rozbudowywanej huty, co znacznie utrudniło przeprowadzanie ceremonii pogrzebowych, ale też sam dostęp do cmentarza. Niektórzy przypisują tej decyzji ocalenie go od wandali i hien cmentarnych, choć stworzyło to także spór kompetencyjny między władzą a pozostałymi polskimi gminami żydowskimi (głównie tą w Katowicach). Tkwiący w marazmie status kirkutu został przełamany w latach osiemdziesiątych kiedy to fundacja rodziny Nissenbaumów dokonała odrestaurowania bramy wejściowej. Dodatkowo w związku z nowo nabytym statusem zabytku zarządzona została inwentaryzacja i prace porządkowe. Te ostatnie szybko okazały się syzyfową pracą z powodu rozległego terenu obejmujący prawie 5 tysięcy nagrobków. Dziś częstochowski kirkut jest przede wszystkim pięknym, lecz trochę zapomnianym pomnikiem historii. Upływ czasu nadał temu miejscu wyjątkową, skłaniającą do refleksji atmosferę tajemnicy. Na mapie podążających śladami społeczności żydowskiej w Polsce powinien to być punkt obowiązkowy.


Wyświetl większą mapę

zobacz filmy z Częstochowy